Zwrot „świętych obcowanie” brzmi dla wielu osób tak archaicznie, że łatwo przejść nad nim bez pytania. Tymczasem stoi on w samym środku końcowych artykułów Credo i łączy się z przebaczeniem, zmartwychwstaniem oraz życiem wiecznym.
Dwa znaczenia jednego wyrażenia
Łacińskie communio sanctorum można rozumieć jako wspólnotę osób świętych i jako udział w rzeczach świętych. Oba znaczenia są potrzebne. Kościół jest wspólnotą osób należących do Chrystusa, ale zarazem dzieli dobra, które otrzymuje: wiarę, sakramenty, charyzmaty, miłość i modlitwę.
Dlatego komunia nie jest dodatkiem do indywidualnej relacji z Bogiem. Od początku ma formę relacji. Wiara otrzymana i przeżywana w Kościele nigdy nie jest wyłącznie prywatnym projektem.
Śmierć nie kasuje więzi
Katechizm opisuje jeden Kościół w trzech stanach: pielgrzymujący na ziemi, oczyszczający się po śmierci i żyjący w chwale. To nie jest próba narysowania dokładnej geografii zaświatów. Chodzi o tezę prostszą i mocniejszą: więź w Chrystusie nie kończy się wraz ze śmiercią.
Z tej perspektywy modlitwa za zmarłych oraz prośba o wstawiennictwo świętych nie są konkurencją dla Chrystusa. Mają sens tylko jako udział w Jego jedynym pośrednictwie. Nie dodają drugiego źródła zbawienia; mówią o wspólnocie, którą On sam tworzy.
Przebaczenie ma także wymiar wspólnotowy
Kolejny artykuł Credo mówi o odpuszczeniu grzechów. To logiczny ciąg, nie przypadkowe sąsiedztwo. Grzech rani relację z Bogiem, ale rani też wspólnotę. Przebaczenie nie jest zatem jedynie prywatnym „wyzerowaniem konta”; odbudowuje komunię.
Właśnie dlatego chrześcijańska nadzieja nie kończy się na obrazie samotnej duszy. Zmierza ku pełni osób pojednanych z Bogiem i między sobą.
Źródła
KKK 946–962, 976–987; 1 Kor 12,12–27; Hbr 12,1.
