O Ojcu łatwo powiedzieć: Stwórca. O Synu: Jezus z Nazaretu, Ewangelia, krzyż i zmartwychwstanie. Duch Święty często zostaje na końcu jako gołębica, płomień albo nieokreślone „coś duchowego”. Katechizm zaczyna od ważnej korekty: Duch Święty nie jest energią. Jest Osobą Boską.
Poznanie wiary zaczyna się wcześniej niż nasza decyzja
Katechizm mówi, że poznanie wiary jest możliwe tylko w Duchu Świętym. To nie odbiera człowiekowi wolności ani nie zamienia wiary w automat. Przesuwa jednak perspektywę: zanim ktoś wypowie „wierzę”, zanim zacznie szukać albo stawiać pytania, Bóg już wychodzi mu naprzeciw.
W tym sensie Duch nie jest dodatkiem do gotowej religii. Jest Tym, który umożliwia relację z Bogiem i prowadzi do rozpoznania Chrystusa.
Obrazy nie są definicją
Woda, namaszczenie, ogień, obłok, światło, pieczęć, ręka i gołębica — biblijny język używa wielu znaków. Nie dlatego, że nie potrafi powiedzieć nic konkretnego, lecz dlatego, że żaden pojedynczy obraz nie wyczerpuje działania Ducha.
Woda mówi o nowym życiu i chrzcie. Ogień o przemianie, a nie tylko o religijnym nastroju. Pieczęć przypomina o trwałości chrzcielnego daru. Gołębica łączy się z pokojem i pojednaniem. Wszystkie te obrazy odnoszą się do działania, nie do materialnej postaci Ducha.
Historia, która nie kończy się na Pięćdziesiątnicy
Duch Święty nie „pojawia się” dopiero w Wieczerniku. Katechizm opisuje Jego działanie od stworzenia, przez obietnice dane Abrahamowi, proroków, Maryję i ziemskie życie Jezusa. Pięćdziesiątnica jest publicznym objawieniem tego działania w Kościele, nie pierwszym rozdziałem historii.
A potem historia nie zamienia się w wspomnienie. Duch działa w Piśmie, liturgii, sakramentach, modlitwie, charyzmatach i życiu świętych. Szczególnie mocno w tym jednym miejscu, w którym człowiek nie umie nawet dobrać słów do modlitwy.
Źródła
KKK 683–747; Ga 4,6; Rz 8,26; J 3,8.
